




|
Clay Rendering w Maya
Każdy kiedyś zaczynał swoją przygodę ze światem 3D i chyba nikogo nie
trzeba przekonywać, ile pracy kosztuje stworzenie pierwszego własnego
modelu z prawdziwego zdarzenia. Gdy już emocje opadną i wciśniemy
przycisk Render, z niecierpliwością czekamy na efekt naszej ciężkiej
pracy. Niestety, często efekt ten mocno odbiega od oczekiwań – nasz
model, mimo iż pieczołowicie wykonany, wydaje się jakiś sztuczny. Im
dłużej się przyglądamy, tym mniejszą ochotę mamy go komuś pokazać. I tu
z pomocą przychodzi Clay Rendering. Clay Rendering to nadanie naszemu
modelowi wyglądu i właściwości gliny i oświetlenie go w sposób
imitujący rozproszone światło dzienne. Tej techniki renderowania
obiektów (scen) przed ostateczną obróbką (czyli nadaniu materiałów i
tekstur) używają praktycznie wszyscy graficy na świecie. My również
pokażemy, jak w bardzo prosty sposób uzyskać taki efekt.
| Ezterior - pliki do wykonania tutorialu
Exterior - pliki potrzebne do wykonania tutorialu z numeru 01/2008
Każdy architekt pragnie, aby jego projekty były realizowane. Niestety inwestorom trudno jest odnaleźć się w skomplikowanych rzutach technicznych. W tutorialu Exterior autor pokazał jak wygląda praca nad wizualizacją a potrzebne do wykonania pliki znajdziecie tutaj.
| Realizacja reklamy Harnasia - kulisy powstania część 1
Alieni odkrywają
tajemnice Harnasia
Aby pobrać artykuł zapisz się na NEWSLETTER
Prawie każdy
zetknął się z tą charakterystyczną, animowaną postacią. Od
2003 roku powstało jedenaście 30-sekundowych filmów
reklamowych, kilka 8-sekundowych bilbordów sponsorskich i
trzynaście krótkich wstawek wyświetlanych przed prognozą
pogody.
| Czarodziej, czyli modelowanie na poligonach
W
niniejszym tutorialu pokażę jak wymodelować prostą postać w
programie Softimage XSI. Tutorial ten skierowany jest do osób
dopiero zaczynających swą przygodę z 3D. Zajmiemy się tylko
modelowaniem głowy postaci. Będzie to mały czarodziej, prosta
postać przy tworzeniu której nauczymy się podstaw
modelowania na poligonach. Ściągnij tutorial!
| Świat na dysku, czyli co potrafi Jupiter
Poniedziałek,
9.00 czasu Greenwich. Pięć minut po porannej kawie skręcamy w
ciasną uliczkę bliskowschodniego miasta. Dzień jak co dzień,
chociaż od ostatniej wizyty miasto się rozrosło. Po ulicach
leniwie przechadzają się tubylcy, pojawiły się stare zardzewiałe
samochody, stragany pełne jaskrawej zieleni dojrzałych arbuzów.
Ściany domów, trochę jaśniejsze niż poprzednio, pokryte
szczelinami pęknięć, metaliczny połysk broni, szkło celownika
odbija jaskrawo świecące słońce. Na niewielkim placu samotna
palma rzuca głęboki cień na orientalny bazar. Na tym bazarze, jak
by nie kombinować, zawsze dzieje się coś niedobrego. Ale jak
trzeba, to trzeba. Za to mi płacą, żebym sprawdził, czy wszystko
wygląda, jak należy. Wchodzimy.
| |
|







|